6. Do słuchania, nie do tańczenia

TŁO

  Słowo “tango” nierozerwalnie łączymy z tańcem o tej samej nazwie, jednak w historii tanga, zwłaszcza po roku 1955, powstała ogromna liczba tang, które nie były wcale komponowane ani aranżowane z myślą o tańczeniu do nich.
  Zapewne każdy, kto lubi taniec, słysząc muzykę, która do niego przemawia, czuje zupełnie naturalną chęć zatańczenia do niej. To piękne i takie odruchy są zawsze grzechu warte, jednak w tangu bywają zdradliwe. Dotyczy to zarówno “starej” muzyki (zwłaszcza z opisanego powyżej jako Dark Era okresu po 1955 r.), jak i muzyki tworzonej i granej dzisiaj. Wielu mawia, że “tango da się zatańczyć do każdej muzyki” i jest w tym dużo prawdy: wytrawny tancerz o otwartym umyśle i dużej kreatywności może zatańczyć tango do niemal każdej muzyki. Jednak (1) to nie zawsze łatwe, (2) to nie zawsze wygodne, (3) nie każdy to lubi.
  Użyłem słowa “zdradliwe”, bo muzyka “optymalizowana dla ucha” nader często zawiera elementy utrudniające taniec takie jak zmienny rytm, zmienne lub nieodpowiednie tempo (często za wolne), nieodpowiednie lub złożone metrum, dominujące popisy wokalne lub instrumentalne pozwalające podziwiać kunszt kompozycyjny, aranżacyjny, wykonawczy, ale niemożliwe do “wytańczenia” etc. W dzisiejszej muzyce naszej kultury najczęściej spotyka się utwory 4/4 o stałym, silnym rytmie, które zapewne nawet manekina na sklepowej wystawie zmuszą do miarowego “podrygiwania”, jednak tango potrafią dobić - dosadną jednostajnością. Także czas trwania dzisiejszych utworów (zwykle znacznie dłuższy niż tanecznych tang) jest znakomity do słuchania, ale w tańcu szybko powoduje znudzenie[1]. Wreszcie wiele współczesnych utworów ma albo zakończenia “niespodziewane”[2], albo nie ma ich wcale (wyciszanie), co tancerzom “psuje deser”. Oddzielną kategorią są tanga aranżowane dla tanga międzynarodowego[3]. Jakkolwiek jest oczywiście możliwe ich zinterpretowanie taneczne w stylu tanga argentyńskiego, to jednak powszechne jest wśród tancerzy przekonanie, iż nie należy ich grać ani tańczyć[4]
[1] Autor niniejszego tekstu praktycznie zawsze remisuje (jako T-DJ) utwory wyraźnie dłuższe od 3 minut tak, aby powstał “bezszwowy”, zachowujący logiczną strukturę oraz oryginalne zakończenie utwór krótszy niż 3 minuty.
[2] Eleganckie zakończenie tańca dostosowane do muzyki jest znakomitym jego zwieńczeniem i ambicją wielu tancerzy. Tango o klasycznej budowie pozwala przewidzieć moment zakończenia, zaś utwory nietangowe – zwykle nie.
[3] …czyli, przypomnijmy, zupełnie innego tańca.
[4] Zasadniczą tezą niniejszego tekstu jest przekonanie (podzielane przez autora, przyp. aut.), że częste i świadome słuchanie muzyki tangowej istotnie pomaga w rozwoju umiejętności tanecznej interpretacji. Z tego punktu widzenia słuchanie tanga międzynarodowego w najlepszym razie nie przynosi żadnych korzyści.
To jest strona ilustracyjna przewodnika 

PRZYKŁADY

  • Posłuchaj [6.1]: “Una cancion”, Anibal Troilo, śpiewa Roberto “Polaco” Goyeneche. 1971. Adres: youtu.be/7TjYiOCOmPw
    (wady: przykład typowy dla Dark Era of Tango: ten utwór zdecydowanie nie został zaaranżowany/wykonany z myślą o tańcu; Goyeneche jest wręcz symbolem wykonawcy śpiewającego “nie do tańca).

  • Posłuchaj [6.2]: “Tango del Mare”, Quadro Nuevo. Adres: youtu.be/xrXt_A69XzY
    (wady: wyraźny sznyt tanga międzynarodowego).

  • Posłuchaj [6.3]: “Mi Corazon”, Bajofondo Tango Club. Adres: youtu.be/_KQtS2ZVq0Y
    (wady: silny, jednostajny 4/4 przy długawym 4’32” czasie trwania zanudza taniec).

  • Posłuchaj [6.4]: “Inmigrante”, Tanghetto. Adres: youtu.be/Ql1FEP0aWaM
    (wady: jak w [2], zaś jednostajność rytmu jest parokrotnie rozbijana wtrąceniami niekorzystnymi dla interpretacji tanecznej).

  • Posłuchaj [6.5]: “A veces”, Otros Aires. Adres: youtu.be/X4SL33wyT9A (bardzo obiecujący dla wytrawnych tancerzy nuevo, jednak wady: b. niskie tempo - 80 bpm - trudne dla początkujących; dodatkowe utrudnienie: nieco jazzujący bandoneon).